Kronika 2022


Pierwsza atrakcja XXIII Zlotu Rodzinnego Nad Morzem

 

natomiast galerię zdjęć z XXIII Zlotu Rodzinnego znajdziesz tutaj

 

 


 

 

 

 

MAJÓWKA W DANKOWIE

 

Spotkanie członków i sympatyków Oddziału Zakładowego PTTK „Stilon” odbyło się 18.05.2022 r. Spotkanie, nazwane „Majówką”, celebrowane było uroczyście w związku z przypadającym w tym roku jubileuszem 55-lecia Oddziału. Miejscem spotkania był Ośrodek Wczasowy Łubu Dubu w Dankowie. 90 uczestników do Dankowa dowiozły dwa autokary firmy transportowej „Polonez”.

 

Impreza rozpoczęła się przejściem uczestników ok. trzykilometrową ścieżką dydaktyczną prowadzącą przez lasy Nadleśnictwa Strzelce Krajeńskie. Grupę prowadziła Daria Wyrembelska-Wacławska szlakiem nazwanym „Szlakiem Starego Kapitana”. W czasie spaceru dwoje pracowników Nadleśnictwa opowiadało o gospodarce leśnej, zabiegach pielęgnacyjnych wykonywanych na drzewostanie i odpowiadało na liczne pytania zgromadzonych.


Po przybyciu grupy do Ośrodka impreza przebiegała według wcześniej ustalonego programu. Na lunch były kanapki, ciasto, kawa i herbata. Po lunchu rozpoczęła się część oficjalna.

 

Grupę powitali: prezes Zarządu Oddziału Zakładowego PTTK „Stilon” Ryszard Bronisz, nadleśniczy Nadleśnictwa Strzelce Krajeńskie Grzegorz Jankowski oraz właściciel Ośrodka Wczasowego Łubu Dubu w Dankowie Tomasz Hołyński.


Prezes Ryszard Bronisz wręczył 12 wyróżnień w formie dyplomów i podziękowań. Prezes pogratulował wszystkim wyróżnionym, podziękował za liczne przybycie i zaprosił do uczestnictwa w dalszych punktach programu uroczystości. Odbyły się dwie prelekcje: „B – jak bociany” wygłosiła Daria Wyrembelska-Wacławska i „Fotograf w drodze doświadcza naoczności” prezentował Tomasz Hołyński. Wyświetlono film „Turystyka dawniej a dziś” przygotowany przez Aleksandra Grabowskiego.

 

Po prelekcjach grupa przeszła do miejsca biesiadowania na konsumpcję zupy gulaszowej, smakołyków mięsnych z rożna i degustację piwa „Dankowskiego”. Rozmowom, wspominkom i tańcom towarzyszyła orkiestra „Retro”. Wczesnym wieczorem uczestnicy „Majówki”, pełni wrażeń, wrócili do Gorzowa.


Imprezę przygotował Zarząd Oddziału Zakładowego PTTK „Stilon”. Nad całością imprezy, w fazie przygotowania i realizacji, ze szczególną starannością, czuwał kol. Kazimierz Kamiński.

 

Tekst – Maria Karbowska
ZdjęciaBernarda Burghardt, Aleksander Grabowski, Marian Piekarczyk

 

 


 

 

 

Impreza turystyczno-krajoznawcza:
Cottbus i Bronitz – Niemcy

 

 

W dniu 14.05.2022r. wybraliśmy się 52-osobową na wycieczkę do Cottbus. Celem naszym było zwiedzenie pałacu i parku w Branitz oraz starego miasta w Chociebużu (Cottbus).


Po dotarciu do Branitz spotkaliśmy z dwiema przewodniczkami p. Jolą i p. Magdą. Przed pałacem, wiceprezes PTTK „Stilon” K. Kamiński przy udziale członka Sądu Koleżeńskiego B. Czechowskiej i organizatorki imprezy H. Kosińskiej wręczył legitymacje PTTK pięciorgu nowoprzyjętym członkom.


Po tej miłej uroczystości zaczęliśmy zwiedzanie. Uczestnicy wycieczki byli podzieleni na dwie grupy. Gdy pierwsza grupa zwiedzała pałac, to druga w tym czasie zwiedzała park. Pałac w Branitz był rodową posiadłością księcia Hermanna von Pucklera-Muskau, znanego z założenia Parku Mużakowskiego. Książę Hermann von Puckler był m.in. pisarzem, podróżnikiem i ogrodnikiem. Był osobą nietuzinkową, legendarną, cierpiącym na parkomanię miłośnikiem wody kolońskiej oraz pieniędzy, drzew i kobiecych wdzięków. Do posiadłości w Branitz książę Puckler przeniósł się po sprzedaży Mużakowa (Muskau). W pałacu znajduje się bardzo dużo przedmiotów używanych przez księcia Pucklera oraz jego żonę Lucie np. biurka, łóżka, pamiątki z licznych egzotycznych podróży, częściowo ocalały księgozbiór. Pałac jest niezbyt duży, ale zachwyca pięknym wyposażeniem np. kominki, żyrandole, regały w bibliotece czy kredens.


Pałac jest otoczony ozdobnymi krzewami, klombami, rzeźbami i innymi dekoracyjnymi elementami. Park krajobrazowy książę Puckler zbudował na płaskich, piaszczystych i jałowych terenach. Trudno jest w to uwierzyć, gdy podziwia się ten przepiękny park m.in. z licznym pagórkami, jeziorkami, kanałami oraz piramidami ziemnymi. Większa z piramid zwana Tumulusem zlokalizowana jest na Piramidensee i jest miejscem pochówku księcia Pucklera (w 1871 r.) i jego żony Lucie (w 1884 r.). Nadmienić należy, że książę Puckler tworząc parki przenosił z parku do parku co ładniejsze drzewa (nawet te duże). W tym celu skonstruował maszynę do przesadzania drzew, którą też mieliśmy okazję obejrzeć.

 

Następnie przejechaliśmy (ok. 4 km.) do Chociebuża (Cottbus) – miasta zamieszkałego przez ok.100.000 mieszkańców. Chociebuż jest głównym miastem oraz kulturalną stolicą Dolnych Łużyc. Chociebuż jeszcze do niedawna był miastem przemysłowym. Od XIX w. w okolicy wydobywa się węgiel brunatny, a samo Cottbus było zagłębiem włókiennictwa. Zwiedzanie starego miasta zaczęliśmy od altanki-pagody. Następnie przeszliśmy wzdłuż średniowiecznych murów w stronę kościoła wendyjskiego (niestety był zamknięty) oraz znajdującego się naprzeciw niego schroniska młodzieżowego (dawniej mnisi warzyli tam piwo). Po drodze do Altmarkt czyli starego rynku minęliśmy ratusz przed którym znajduje się aleja znanych sportowców-medalistów związanych z Cottbus. Stary rynek to królestwo barokowych kamieniczek i ogródków restauracji. W jednej z kamieniczek znajduje się Muzeum Aptekarstwa , a właściwie zabytkowa apteka założona w 1568 r., w której oprócz zwiedzania można nabyć oryginalną wodę kolońską z Kolonii. Wielbicielami eau de Cologne byli książę Puckler, księżna Diana, Tomasz Mann, Marlena Dietrich, Oscar Wilde. Po krótkiej przerwie kawowej udaliśmy się w stronę Spremberger Turm – wieży z XIII w. będącej symbolem miasta. Po drodze podziwialiśmy czarujące, szachulcowe domki garbarskie (XVIII w.), wspaniałą neogotycką elektrownię wodną oraz trochę dalej elektrownię modernistyczną. W tej ostatniej mieści się obecnie Muzeum Sztuki Współczesnej. Idąc parkiem Goethego dotarliśmy do podnóża góry zamkowej. Podziwialiśmy również fontannę włókniarzy (lata 30. XX w.), która pokazuje różne scenki rodzajowe cechu włókniarzy. Na moment zajrzeliśmy ogromnego, gotyckiego kościoła pw. Św. Mikołaja, który w czasach reformacji przeszedł w ręce protestantów. Kościół ten zachwyca swoim gwiaździstym sklepieniem.

 

Centrum miasta jest zielone, kameralne i nieszczególnie ludne. Za to obfituje w przyjemne kamieniczki i drobne, ale jednak widoczne ślady średniowiecza.


Imprezę opisała Halina Kosińska,

a dokumentację fotograficzną wykonała Benia Burghardt (tu ją znajdziesz).

 

 


 

 

 



Karol Szymanowski „Król Roger”

Opera na Zamku w Szczecinie 15.05.2022 r.

 


15 maja 2022 r. grupa 41 członków i sympatyków Oddziału Zakładowego PTTK „Stilon” obejrzała w Operze na Zamku w Szczecinie operę Karola Szymanowskiego „Król Roger”. Był to nasz 20-ty wspólny wyjazd do Opery na Zamku na przestrzeni lat 2008-2022.

 

Opera była wydarzeniem wyjątkowym, rekordowym pod względem liczby aktorów występujących na jednej scenie i niezwykle wymagającym, był to ważny debiut tego spektaklu w Szczecinie.


Karol Szymanowski był zafascynowany kulturą orientu i starożytności. W latach 1911-1915 podróżował po Sycylii, wtedy zapewne poznał historię Rogera II, króla Sycylii. „Król Roger” jest operą niezwykłą. Niezwykły był już sam pomysł libretta. Miejscem akcji jest średniowieczna Sycylia. Libretto splata atmosferę surowego ascetyzmu wczesnego chrześcijaństwa z barwnym i tajemniczym światem kultury arabsko-bizantyjskiej oraz kultem erotyzmu i radości życia. W operze obecny jest mit Dionizosa i Apollina. Król jest personifikacją Apolla, Pasterz symbolizuje Dionizosa. Apollo to dobro i stałość, Dionizos to szał i niszczenie. Pasterz wkrada się w życie króla jak intruz, łamie mu kręgosłup, łamie mu tożsamość, kompromituje go. Pasterz wkrada się też w życie Roksany, wyzwala ją.

 

„Król Roger” jest operą, oratorium i misterium jednocześnie. Dzieło zostało wystawione w międzynarodowej obsadzie i wzięło w nim udział 150 artystów, w tym chór Teatru Vorpommern i Szczeciński Chór Chłopięcy „Słowiki”. Reżyserem opery był Rafał Matusz, który tym spektaklem zadebiutował jako reżyser operowy. W roli króla Rogera wystąpił Rafał Pawnuk, z którym mieliśmy przyjemność spotkać się po spektaklu i otrzymać autograf. W rolę Pasterza wcielił się doskonały Pavlo Tolstoy, a w rolę Roksany Joanna Tylkowska-Drożdż. Połączonymi chórami i orkiestrą dyrygował Jerzy Wołosiuk.

 

Biuro podróży

Przed spektaklem czworo nowych członków Oddziału otrzymało z rąk członka Zarządu Oddziału Marii Karbowskiej legitymacje członkowskie.


Wyjazd do Opery na Zamku, z ramienia Zarządu Oddziału Zakładowego PTTK „Stilon”, zorganizowała i prowadziła kol. Maria Karbowska.

 

 

Tekst – Maria Karbowska
Zdjęcia – Marian Piekarczyk i zdjęcie prasowe

 


 

 

 

Musical „Metro”
Netto Arena – Szczecin – 7.05.2022 r.

 

 

W sobotni wieczór grupa 43 członków i sympatyków Oddziału Zakładowego PTTK „Stilon” obejrzała w Netto Arenie w Szczecinie kultowy musical „Metro”.


W ubiegłym roku „Metro” skończyło 30 lat. Zespół ponownie wyruszył w trasę koncertową.


W wielu wywiadach reżyser Janusz Józefowicz zapewnia, że „Metro” będzie wystawiane „tak długo, jak długo jest na nie zapotrzebowanie”. Czym jest „Metro”? „Metro” to polski musical z muzyką Jana Stokłosy. Libretto napisały siostry Agata Miklaszewska i Maryna Miklaszewska. Reżyserem musicalu jest Janusz Józefowicz. Prapremiera musicalu odbyła się 30.01.1991 r. w Teatrze Dramatycznym w Warszawie.


W premierze wzięli udział m.in. Edyta Górniak (wówczas 17-letnia uczennica Technikum Pszczelarskiego), Robert Janowski, Monika Ambroziak i Katarzyna Groniec. Rolę Maksa i Filipa zagrali Olaf Lubaszenko i Bogusław Linda.


Premiera na Broadwayu odbyła się 16.04.1992 r. Zespół był również w Rosji w październiku 1999 roku - w Moskwie i Sankt Petersburgu.


Musical opowiada historię grupy nastoletnich aktorów-amatorów, pod wodzą Jana, zbuntowanego, niezależnego artysty, dla którego metro jest drugim domem. Młodzi aktorzy zostają odrzuceni przez Filipa, reżysera prowadzącego casting do profesjonal-nego musicalu. Postanawiają więc rozpocząć występy na położonej nieopodal teatru stacji metra. Sukces ich samodzielnego przedsięwzięcia skłania Filipa do zmiany swojej poprzedniej decyzji i zaproszenia nastolatków do udziału w spektaklu. Wówczas wśród nich pojawia się dylemat: czy iść za pieniędzmi, czy realizować własne marzenia. 

 

W tej zbiorowości pojawia się także watek miłosny głównych bohaterów, Jana i Anki. Spektakl to opowieść o marzeniach i rozczarowaniach, o pasji i zdradzie, o młodzieńczych ideałach i władzy pieniądza, a przede wszystkim to historia romantycznej miłości.

 

 

Biuro podróży


W spektaklu zagrali młodzi aktorzy, wśród nich w roli Jana wystąpił syn Janusza Józefowicza, Jakub Józefowicz.

 

Usłyszeliśmy ponadczasowe piosenki: Kolęda „Uciekali”, „Wieża Babel”, „Litania”, „Metro”, „Szyba” i inne, równie piękne. Można ich słuchać bez końca.

 

Tekst – Maria Karbowska
Zdjęcia – Bernarda Burghardt, Marian Piekarczyk, Aleksander Grabowski i zdjęcie prasowe

 


 

 

 

 

Impreza turystyczno-krajoznawcza:

Nowe Czarnowo - Stargard

 


Turystyczny rok 2022 rozpoczęła wycieczka na południe województwa zachodniopomorskiego w dniu 9 kwietnia. Przygotowała ją Benia Burghardt, a była to pierwsza wycieczka, jaką prowadziła. Tym samym odbyły się jednocześnie dwie inauguracje.


Trasę rozpoczęliśmy od tarasu niedawno zbudowanego na szczycie Słowiańskiej Góry (72,6 m) obok Widuchowej, z którego roztaczał się wspaniały widok na dalekie przestrzenie dolnej Odry.


W pobliżu, w Nowym Czarnowie, rośnie Krzywy Las. Jest to skupisko ok. stu sosen posadzonych w 1934 roku, których pnie, zamiast rosnąć do góry, tuż nad ziemią wyginają się w łuk. Ewenement przyrodniczy. I choć widać tam niszczącą rękę człowieka, warto to miejsce zobaczyć.


Następnie pojechaliśmy do Kołbacza, gdzie znajduje się najstarsze w Polsce opactwo cystersów. Pod kierunkiem przewodniczki Elżbiety Kaczmarczyk zwiedziliśmy gotycki kościół i obejrzeliśmy jego otoczenie. Właśnie z tego miejsca cystersi rozpoczęli swój pochód, m. in. do Bierzwnika i Mironic koło Gorzowa, a potem dalej na ziemie polskie.


Najwięcej czasu spędziliśmy w Stargardzie, mieście z długą i bogatą historią, ale mocno zniszczonym w końcu wojny. Obejrzeliśmy perełkę - kolegiatę Najświętszej Marii Panny, zabytek gotyku ceglanego. Imponująca, choć z powodu remontu nie mogliśmy oglądać całego wnętrza. Także ciekawe fortyfikacje z bramami, basztami i Aleją Słowików na górze dawnych obwałowań. Pani Elżbieta ciekawie opowiadała o historii miasta i o swoim tu życiu, łączyła więc wiedzę z osobistymi przeżyciami.
W browarze mieliśmy pyszny obiad (krem z białych warzyw, grillowana pieczeń z dodatkami) oraz kilka gatunków piwa na własne zamówienie. Także pod kierunkiem przewodnika poznaliśmy proces wytwarzania piwa w bardzo nowoczesnej i ładnej instalacji.


Ostatnim punktem programu był zamek w Pęzinie. Obejrzeliśmy go tylko z ulicy, przez płot, bo obiekt jest jeszcze zamknięty. Pewnie trzeba tam znów przyjechać.


W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się jeszcze w Stargardzie obok krzyża pokutnego, najwyższego w Polsce (3 m). To pamiątka morderstwa z czasów średniowiecza. Krzyż wystawił zabójca, co było formą pokuty.


Wycieczka była bardzo ciekawa, dobrze przemyślana, z kompetentną przewodniczką. Miała tylko jeden minus - 9 kwietnia było bardzo zimno i wiał silny wiatr. Lekko zahaczył o nas grad, ale deszcz - na szczęście - nie padał. Taka była wiosna 2022 roku.


Grono członków PTTK Stilon powiększyło się o kolejne trzy osoby, którym uroczyście wręczono legitymacje.

 

Tekst: Krystyna Kamińska.
Zdjęcia: Aleksander Grabowski,

             Anna Zaborowska,

             Łucja Prałat,

             Bernarda Burghardt.

 

 


 

 

 

Wycieczka do Wrocławia, Trzebnicy i Lubiąża
5-6 marca 2022 r.

 

 

 

W dniach 5-6 marca 2022 r. grupa 44 członków Oddziału Zakładowego PTTK „Stilon” uczestniczyła w wycieczce do Wrocławia, Trzebnicy i Lubiąża.

 

We Wrocławiu w pięknych wnętrzach Opery Wrocławskiej obejrzeliśmy operę Giacoma Pucciniego „Cyganerię”.

 

Przed spektaklem, w holu opery, Irena Fedoruk otrzymała z rąk Marii Karbowskiej i Prezesa Honorowego Oddziału Juliusza Kuźmy legitymację członkowską PTTK.

 

Spektakl rozpoczął się wzruszającą pieśnią odśpiewaną przez ukraiński zespół śpiewaków na tle kurtyny w barwach flagi ukraińskiej. Publiczność na stojąco oddała wyraz solidarności z Ukrainą walczącą z rosyjskim najeźdźcą. Podobnych wzruszeń dostarczyła opera. Obejrzeliśmy obrazy z życia francuskiej cyganerii artystycznej – bohemy. Sześcioro śpiewaków, młodych, zdolnych stanowiło główną obsadę opery. Była to czwórka przyjaciół artystów i dwie kobiety jednych z nich – Mimi i Musetta. Do ich wspólnej biedy doszła choroba Mimi, ukochanej Rudolfa, która niestety umiera.


„Cyganeria” jest bowiem opowieścią o miłości, która nie zawsze zwycięża i czasami jednak przegrywa z chorobą i śmiercią.


Na drugi dzień, z przewodnikiem wrocławskim p. Andrzejem Wiąckiem, pojechaliśmy na Szlak Cysterski do Trzebnicy i Lubiąża. W drodze do tych miast przewodnik opowiadał o historii powstania zakonu cysterek w Trzebnicy i cystersów w Lubiążu. Przekazał dużo informacji o pochodzeniu i życiu Jadwigi z rodu Andechsów z Bawarii. W Trzebnicy, w Bazylice Mniejszej św. Jadwigi i św. Bartłomieja pokłoniliśmy się tej wielkiej kobiecie, która w ówczesnych czasach tyle dobra uczyniła dla tej śląskiej ziemi. Po ponad dwudziestu latach od śmierci została kanonizowana. Jej relikwie spoczywają w gotyckiej kaplicy zespolonej z kościołem. Przy kościele znajduje się pocysterski klasztor zamieszkały przez siostry.


Do dawnego opactwa cystersów pojechaliśmy do Lubiąża. Opactwo jest ogromną klasztorną budowlą, prawie trzy razy większą od Wawelu. Gigantyczna fasada, długa na 223 metry ma ponad 600 okien. Znajduje się jednak w stanie, który można nazwać ruiną. Opactwo jest jak beczka dziegciu z trzema łyżeczkami miodu, które stanowią trzy odremontowane sale: Jadalnia Opata, Sala Książęca w części pałacowej i Refektarz Letni w części klasztornej. One rekompensują gorycz dziegciu. Jest to największy na świecie obiekt cysterski. Przechodził wzloty i upadki, największy z nich po wkroczeniu wojsk niemieckich po wybuch II wojny światowej, później po wkroczeniu wojsk sowieckich. Zabezpieczony jest gotycki kościół Najświętszej Marii Panny, niestety ograbiony ze wszystkiego, szczególnie z obrazów Michała Wellmanna. Obecnie prowadzone są prace renowacyjne obiektu, ale końca nie widać. Pobyt w Lubiążu zakończyliśmy degustacją pierogów w Karczmie Cysterskiej.

 

 

Uczestnicy mieli pewien niedosyt zwiedzania i wyrazili chęć ponownego odwiedzenia Trzebnicy i Lubiąża. Myślę, że warto tam wrócić.
Wycieczkę z ramienia Zarządu Oddziału przygotowała i prowadziła Maria Karbowska.

 

Tekst – Maria Karbowska
Zdjęcia – Maria Karbowska, Anna Owsianik, Jadwiga Kowalska, Elżbieta Burda, Andrzej Chrzanowski i zdjęcia prasowe

 

 


 

 

 

 

 

„KOMBINAT”
musical Wojciecha Kościelniaka

 

 

 

Grupa 39 osób z Oddziału PTTK „Stilon” obejrzała 20 lutego 2022 roku musical Wojciecha Kościelniaka „Kombinat” w Teatrze Muzycznym w Poznaniu - jeszcze w starej sali w Domu Żołnierza, kątem wynajmowanej od ponad 50 lat.

 

 

 

W holu teatru obejrzeliśmy makietę i zdjęcia przyszłego teatru. Mamy nadzieję, że zawitamy do nowego, najnowocześniejszego i największego obiektu tego typu w Polsce.

 

Pełną relację z wyjazdu do Poznanie znajdziesz tutaj.

 

 

 

Tekst – Maria Karbowska
Zdjęcia – Bernarda Burghardt i Marian Piekarczyk oraz zdjęcia prasowe

 


 

 

 

 

 

 

I  LOVE  YOU
Teatr Studio Buffo z Warszawy
16.01.2022 r.

 

 

W niedzielny wieczór 16.01.2022 r. do Teatru im. Juliusza Osterwy w Gorzowie zawitał Teatr Studio Buffo z Warszawy. Mieliśmy przyjemność w 48 osobowej grupie członków i sympatyków Oddziału PTTK „Stilon” obejrzeć sztukę Joe DiPietro „I LOVE YOU, a teraz się zmień”.

 

Gwiazdorska osada: Katarzyna Żak, Elżbieta Romanowska, Rafał Królikowski i Robert Rozmus przedstawiła suitę scen z życia par w związkach, niekoniecznie małżeńskich. We wstępie opowiedzieli o stworzeniu świata przez Pana Boga i oczywiście, o stworzeniu kobiety i mężczyzny.


Aktorzy poprzez ciąg różnych scen chcieli wyjaśnić co pcha nas do bycia w związku. Jak wiele jesteśmy w stanie zrobić by powiedzieć i usłyszeć te dwa magiczne słowa: Kocham Cię! Zobaczyliśmy: swatanie chłopaka i dziewczyny przez zakonnicę i księdza w przebraniu więźnia mordercy, udzielanie ślubu przez tegoż księdza (po zrzuceniu więziennego ubrania), zwierzenia kobiety porzuconej, kobietę i mężczyznę na korcie tenisowym, zalecających się do siebie, w kinie, oglądających telewizję, jadących wspólnie z dziećmi samochodem, wychowujących maleńkie dziecko, współżyjących ze sobą, pobierających lekcje sexu, odwiedzających rodziców mężczyzny, w końcu w późnej starości spotykających się na cmentarzu przy grobach swoich zmarłych małżonków.

 

Wszystkie te sceny miały wartką akcję, świetną oprawę muzyczną, aktorskie metamorfozy, błyskotliwe dialogi, przebojowe piosenki i, jeszcze raz powtórzę, gwiazdorską obsadę, a wśród niej wyróżniającą się Elżbietę Romanowską, doprowadzającą widzów do śmiechu, smutku i zadumy. Burza braw nagradzała każdą ze scen. 

Biuro podróży

 

Wspólne wyjście do teatru zorganizowała i prowadziła Maria Karbowska

 

 

Tekst – Maria Karbowska
Zdjęcia – Bernarda Burghardt i zdjęcie prasowe