NASZA KRONIKA


Wycieczka turystyczno-krajoznawcza
„Szlak Orlich Gniazd”
7-11 lipca 2021 r.

 

Wycieczka do krainy z niezwykłymi formami skalnymi, na których w czasach Kazimierza Wielkiego (1310-1370) wybudowano zamki dla obrony Krakowa. Co prawda zamki zniszczone zostały w czasie wojen szwedzkich w XVII wieku, ale nawet ruiny ciągle imponują połączeniem świata przyrody z tym co stworzyli ludzie.
Wycieczkę przygotowała i prowadziła Małgorzata Balbierz.

 

Dzień pierwszy - 7 lipca
Wyjazd o godz. 6.00 spod hali sportowej przy ul. Czereśniowej. Wszyscy stawili się punktualnie. Do hotelu „Ibis” w Częstochowie dojechaliśmy ok. godz. 16.00.
Przywitała nas przewodniczka, Karolina Pio, która była z nami przez cały czas. Po posiłku wyruszyliśmy na wieczorny spacer po Częstochowie. Klasztor na Jasnej Górze zobaczyliśmy z dołu, z placu dla pielgrzymów, potem długi spacer główną aleją miasta, podziwiając zabytkowe obiekty, murale i często tu obecną sztukę współczesną. Zachwycił nas nowoczesny Stary Rynek.

 

Dzień drugi - 8 lipca
Jako pierwszy obejrzeliśmy z daleka zamek w Mirowie, ponieważ jest remontowany, a tym samym niedostępny dla zwiedzających. Pod murami tego zamku legitymacje PTTK, a tym samym członkostwo w naszym Oddziale otrzymało 11 osób. Drugi był zamek w Bobolicach już w pełni odbudowany, komnaty wyposażone w zabytkowe meble i przedmioty. Stoi na wysokiej skale, trzeba było się wdrapać. Następnie pojechaliśmy na Górę Zborów, by podziwiać atrakcyjne formy skalne.
Najważniejszy tego dnia był zamek w Ogrodzieńcu, największy w kompleksie Orlich Gniazd, wzniesiony najwyżej - 515 m n.p.m., choć w ruinie, ale ciągle imponujący architektonicznym rozmachem. W murach tego zamku nakręcono wszystkie sceny z filmu „Zemsta” w reżyserii Andrzeja Wajdy.

 

Dzień trzeci - 9 lipca
Wycieczka do Ojcowskiego Parku Narodowego. Zaczęliśmy od Bramy Krakowskiej, by doliną Prądnika przejść do Ojcowa. Jak w dniach poprzednich było bardzo gorąco, ale tym razem zanosiło się na deszcz. I przyszedł, na szczęście gdy już dotarliśmy do pierwszej dużej restauracji. Z nieba lały się strugi wody, a także padał grad o wielkości orzecha. Gdy ruszyliśmy w drogę, nadeszła druga burza z piorunami. Ostatecznie jednak dotarliśmy na Pieskową Skałę, do największego i dobrze zachowanego zamku, ale z powodu burzy wyłączono prąd elektryczny i mogliśmy wejść tylko na dziedzińce zamku. Miejscowy przewodnik interesująco opowiadał o historii zamku.

 

Dzień czwarty - 10 lipca
Dużo zamków i przeprowadzka. Przenosimy się do hotelu w Sosnowcu. Na trasie jako pierwszy zamek Olsztyn, imponujący kompleks, choć zrujnowany.
Obejrzeliśmy zespół pałacowo-ogrodowy we wsi Pilica, w XIX wieku odbudowany w stylu neorenesansowym, całkiem dobrze zachowany, ale niszczejący na naszych oczach. Potem zamek Pilcza we wsi Smoleń, znakomicie przygotowany dla zwiedzających, tyle że wymagający wspinania się po wysokich schodach. Na zakończenie zamek Rabsztyn, choć także w ruinie, ale świetnie zagospodarowany, z własnymi przewodniczkami.

 

Dzień piąty - 11 lipca
Pod względem zwiedzania krótki, bo już o 13:00 ruszaliśmy w drogę powrotną. Zobaczyliśmy Pustynię Błędowska, czyli jedyną w Europie prawdziwą pustynię, choć z pasmem lasu na horyzoncie. Nie jest prawdą, że to pustynia zarośnięta. Mikrej roślinności na piachu tyle samo co w Afryce.

 

Biuro podróży

Ostatnim punktem programu był spacer po Olkuszu, mieście starym, ale bardzo ładnie odnowionym z ogromną ilością kwitnących kwiatów, a nawet kwietną ścianą w kształcie Polski. Tu na rynku odbyło się oficjalne pożegnanie z przewodniczką Karoliną Pio, która była znakomicie przygotowana do prowadzenia naszej wycieczki, podziwialiśmy jej zasób wiedzy, ładną polszczyznę i takt. Mówiła często: „Moi państwo!”. Tak, możemy być jej ludźmi. Zapowiedziała, że spotkamy się na wycieczce do Elbląga i na Mierzeję Wiślaną.
Do Gorzowa dojechaliśmy szczęśliwie ok. godz. 21:00. Przez cały czas fachowo woził nas kierowca Tomek Kleist z firmy przewozowej Polonez.

Wszyscy uczestnicy wycieczki serdecznie dziękują Alkowi Grabowskiemu za wskazanie tego ciekawego kierunku i opracowanie trasy oraz Małgorzacie Balbierz za kierowanie wycieczką, troszczenie się o uczestników i o nasze wspólne pieniądze.

 

Krystyna Kamińska

 


 

ZLOT RODZINNY NAD MORZEM
Władysławowo 17–22.06.2021

 

 

W dniach 17-22.06.2021 r. odbył się tradycyjny Zlot Rodzinny nad Morzem. Był to już dwudziesty drugi zlot organizowany przez Oddział Zakładowy PTTK „Stilon”.


Organizatorem zlotu był kol. Kazimierz Kamiński, jednak ze względów osobistych nie mógł uczestniczyć w imprezie i wykonawstwo programu powierzył kol. Stanisławowi Golumskiemu.


W zlocie uczestniczyło 45 członków Oddziału. Po raz kolejny bazą był Ośrodek Wypoczynkowy „Szafir” we Władysławowie. Po Północnych Kaszubach oprowadzali nas, i z pasją opowiadali o tym regionie naszej ojczyzny, dwaj przewodnicy Filip Popek i Marcin Szumny.


Pierwszy z nich oprowadził nas po skansenie fortyfikacji z 1939 r. na Mierzei Helskiej. Zobaczyliśmy kilka ciężkich schronów bojowych m.in. „Saratogę” i „Sępa” przechodząc przez przeszkody przeciwpancerne i przeciwpiechotne. Zwiedziliśmy Muzeum Obrony Wybrzeża i Muzeum Kolei Helskiej jadąc kolejką wąskotorową. Wszystkie te militarne miejsca, kiedyś bardzo strzeżone, teraz dostępne są dla każdego. W Helu zobaczyliśmy molo, latarnię morską, maszoperie, Kopiec Kaszubów, nadmorski pasaż i samo miasto. Byliśmy w Jastarni i Juracie, gdzie pokłoniliśmy się Juracie, córce Króla Mórz.


Drugi z przewodników opowiadał nam o Kaszubach, języku kaszubskim, kulturze, obyczajach i sławnych, dzielnych ludziach tego narodu. W Pucku pokazał ratusz, kościół farny z XIII w., „biały szpital” (obecnie Muzeum Ziemi Puckiej), pomnik generała Józefa Hallera, słupek zaślubinowy z morzem, puckiego kapra, miejsce po średniowiecznym zamku krzyżackim i Pomnik Braterstwa Broni.


Byliśmy w Wejherowie, mieście założonym przez Jakuba Wejhera. Zobaczyliśmy najważniejsze zabytki miasta: kolegiatę, kościół franciszkański z cudownym obrazem Matki Bożej Wejherowskiej Uzdrowicielki na Duszy i Ciele, ratusz, zespół pałacowo-parkowy i Kaszubską Jerozolimę, czyli Kalwarię Wejherowską z 26 kaplicami. Dotarliśmy do dwóch z nich, w tym do Kaplicy Bramy Łez. Z nowych budowli podziwialiśmy Filharmonię Kaszubską i Książnicę Profesora Gerarda Labudy. Odwiedziliśmy miejsce martyrologii w Piaśnicy. To tam, w czasie II wojny, w piaśnickich lasach Niemcy zamordowali ok. 14 tysięcy osób.


We Władysławowie w czasie indywidualnych spacerów odwiedziliśmy port rybacki i jachtowy, Dom Rybaka, Aleję Gwiazd Sportu (jest już ponad 130 gwiazd), kościół pw. WNMP. Parę osób skorzystało z przejażdżek rowerowych po licznych ścieżkach wzdłuż nabrzeża. Wszyscy skorzystali z plaż we Władysławowie i Juracie.


Ponowny pobyt na Kaszubach Północnych pogłębił naszą wiedzę o tym regionie i ludziach tam zamieszkałych.

 

W czasie trwania imprezy dwie osoby: Jadwiga Łukasik i Jadwiga Michałowska otrzymały legitymacje członkowskie naszego Oddziału PTTK.

 

 

Tekst: Maria Karbowska
Zdjęcia: Maria Karbowska, Małgorzata Balbierz, Jacek Mickowski

 

Poniżej linki do folderów ze zdjęciami z imprezy, z możliwością ich pobrania:
z dnia pierwszego           z dnia drugiego
z dnia trzeciego      z dnia czwartego         z dnia piątego

 

Filmik Kazimierza Kamińskiego ze Zlotu „Władysławowo 2021”,
w którym wykorzystano opis imprezy autorstwa Krystyny Kamińskiej
znajdziecie tutaj.

 


 

WYCIECZKA DO SZCZECINA
OPERA na ZAMKU – Giacomo Puccini „Madama Butterfly”
12.06.2021 r.

 

Po prawie półtora rocznej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa grupa 31 członków i sympatyków Oddziału Zakładowego PTTK „Stilon” pojechała na wycieczkę do Szczecina.


Przywitaliśmy się z miastem spacerem po dziedzińcach Zamku Książąt Pomorskich, a wieczorem poszliśmy do Opery na Zamku, mieszczącej się w skrzydle wschodnim zamku. Obejrzeliśmy operę „Madama Butterfly” Giacomo Pucciniego.

 

Pełną relację znajdziesz tutaj.

 


 

Oddział Zakładowy PTTK "Stilon" z okazji Światowego Dnia Ziemi włączył się 22.04.2021 do akcji sprzątania Rezerwatu Przyrody "Gorzowskie Murawy". Rezerwat leży w zachodniej części miasta, w na Wieprzycach. Kompleks muraw w rezerwacie należy do najcenniejszych tego typu obiektów w Polsce Zachodniej. Bogactwo gatunków roślin oraz stan zachowania zbiorowisk roślinnych sprawiają, że obszar ten jest pod względem przyrodniczym niezwykle atrakcyjny. Murawa ostnicowa Potentillo–Stipetum capillatae należy do najcenniejszych zbiorowisk roślinnych na terenie rezerwatu. Występuje na jego stromych stokach, na glebach o odczynie zasadowym. Dominują tu trawy kępowe takie jak: ostnica włosowata, kostrzewa szczeciniasta, tymotka Boehmera. Licznie występują tu także dwuliścienne gatunki ciepłolubne takie jak: szałwia łąkowa, pięciornik piaskowy, krwawnik panoński. Najciekawszy fragment tych muraw znajduje się w części południowo-zachodniej rezerwatu. Oprócz muraw ostnicowych na terenie rezerwatu występują jeszcze murawy: kłosownicowa oraz szczotlichowa. Za gatunki specjalnej troski na obszarze rezerwatu uznać należy rzadkiei zagrożone gatunki kserotermicznych roślin – pajęcznica liliowata, ostnica włosowata, ostrołódka kosmata, dzwonek syberyjski, kruszczyk szerokolistny, goździk piaskowy, paprotka zwyczajna, pierwiosnek lekarski, kocanka piaskowa, kruszyna pospolita, bluszcz pospolity, są to rośliny objęte ochroną gatunkowa ścisłą i częściową.


 

 

 

Na podstronach tej strony znajdziecie Państwo garść refleksji z najciekawszych, zrealizowanych już przez Oddział przedsięwzięć

turystyczno-krajoznawczych i kulturalnych,

podzielonych na kroniki z poszczególnych lat.

 

A poniiżej wspomnienia naszych członków

z imprez turystycznych organizowanych przez Oddział 

(impresje filmikowe, zdjęcia itp.)

 

 


 

 

 


 

XXII Rajd z cyklu Góry i Parki Narodowe - Góry Świętokrzyskie - Święta Katarzyna

PAŹDZIERNIK 2010 ROKU